Patrycja Przewoźnik

Patrycja Przewoźnik - z wykształcenia geograf. Ukończyła studia magisterskie na Wydziale Nauk o Ziemi UŚ i studia licencjackie z języka hiszpańskiego na Wydziale Filologicznym UŚ. Po studiach pracowała w Instytucie Ekologii Terenów Uprzemysłowionych w Katowicach, gdzie zdobyła doświadczenie m.in. w zakresie promocji oraz realizacji projektów krajowych i międzynarodowych. Obecnie pracuje w Dziale ds. Programów Międzynarodowych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Uwielbia czynny wypoczynek, górski trekking, spacerowanie i pływanie, ale jej największą pasją są podróże. Marzenie o poznaniu cywilizacji Inków zrealizowała w 2006 r. organizując wraz z trójką znajomych trzytygodniową wyprawę do Peru, Chile i Boliwii. W 2007 r. spędziła niezwykłe 6 tygodni w Indiach, uczestnicząc w kursie projektowania stron internetowych w Nowym Delhi w ramach programu Indyjskiej Współpracy Technicznej i Ekonomicznej (ITEC). Tam zetknęła się nie tylko z egzotyczną kulturą hinduską, ale nawiązała przyjaźnie z współuczestnikami kursu - przedstawicielami różnych kultur i religii.

Uwielbia organizować podróże „na własną rękę”, poznawać inne kultury i poszerzać wiedzę, w czym pomaga jej znajomość języków i łatwy kontakt z ludźmi. Lubi zwiedzać miejsca znane, ale także wędrować mniej znanymi ścieżkami. Jako geograf zachwyca się zarówno pięknem przyrody i zróżnicowanym krajobrazem odwiedzanych miejsc, jak również architekturą miast i zabytkami dawnych cywilizacji. Szczególnie przyciąga ją Hiszpania i Ameryka Południowa.

W Hiszpanii była wielokrotnie, prywatnie i służbowo, a Barcelonę, do której zawsze chętnie wraca, zna jak własną kieszeń. Dwukrotnie odbyła pieszą wędrówkę szlakiem św. Jakuba. Przeszła ponad 500 km średniowiecznej trasy francuskiej, poznając z perspektywy piechura północne regiony Hiszpanii.
Ukończenie studiów podyplomowych „Dyplomacja i stosunki międzynarodowe” na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ umożliwiło jej odbycie stażu w Ambasadzie RP w Buenos Aires.Będąc ponownie w Ameryce Południowej w 2010 r. nie tylko doskonale poznała Buenos Aires, ale przebyła też ponad 4 tys. km w czasie samotnej podróży przez północno-zachodnie prowincje Argentyny.
Podczas każdej podróży spisuje dokładne relacje i robi mnóstwo zdjęć, a wrażeniami z wyjazdów dzieli się z rodziną i znajomymi oraz w czasie prezentacji w Klubie Helikon w Dąbrowie Górniczej.

Tytuł prelekcji: Hiszpania z plecakiem i muszlą.

Wygodne buty i jak najlżeszy plecak wystarczą, aby przejść pieszo średniowieczną drogę św. Jakuba. Do tego muszla, credencial i kij – po tym łatwo poznać wędrowców z całego świata, którzy co roku przemierzają Camino. Opowiem o ponad 500 km trasy francuskiej, która wiedzie od Pirenejów przez północne prowincje Hiszpanii. Byłam tam dwukrotnie, we wrześniu 2009 r. przeszłam odcinek z Astorgi do Santiago de Compostela, a w czerwcu 2011 r. z Roncesvalles do zabytkowego Burgos. Doskonale oznaczona, wyposażona w liczne albergi Droga, przyciąga urokliwymi krajobrazami, urozmaiconymi zabytkowymi średniowiecznymi miasteczkami i wioskami, w których czas zatrzymał się dawno temu. Idąc przez pola maków, gaje eukaliptusowe, strome zbocza gór, głębokie wąwozy czy winnice, można w ciszy i bez pośpiechu obserwować przyrodę, życzliwych mieszkańców, zadbane uliczki miast oraz niezwykłą architekturę i odmienność kulturową zwłaszcza w Baskonii i Galicji. Kilkugodzinna codzienna wędrówka to trud i wciąż nowe wyzwania – marsz niezależnie od pogody, w upalnym słońcu lub deszczu, w błocie, przez malownicze pola, lasy lub centrum hałaśliwych miast. Czy warto więc wybrać taki trochę nietypowy i dosyć wymagający sposób poznawania Hiszpanii? Na to pytanie i wiele innych związanych ze zwiedzaniem Hiszpanii „na własnych nogach” odpowiem w czasie prezentacji, na którą już teraz serdecznie zapraszam.